- No nie wiem. - przyznałem.
- Oj tam. - kobieta machnęła ręką z uśmiechem i zaczęła zbierać talerze. - Tai, może zaprosisz jeszcze Kasa?
- Raczej nie. - odpowiedziała.
Ta jedynie westchnęła i znów zniknęła w kuchni, skierowałem wzrok na dziewczynę.
- Chyba już pójdę... - stwierdziłem.
?
|
|
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz