Kai na żywo grał jeszcze lepiej niż na filmikach, prawie wszyscy od razu ruszyli na parkiet, ja przez kilka minut przyglądałam się jak z uśmiechem na twarzy bawi się sprzętem.
- To jak idziesz? - Kas wystawił w moim kierunku rękę, a ja jedynie skinęłam głową. Pomimo iż tańczyłam z nim, to cały czas okręcałam głowę w kierunku chłopaka z którym tutaj przyszłam, sama nie wiem dlaczego.
- Taiga jeśli chodzi o to kino... - Zaczął i dopiero teraz na niego spojrzałam
- Mogę iść - Mój głos był bezbarwny
- Na prawdę? To świetnie! We wtorek leci fajny film, przyjdę po Ciebie o 19 - Cały czas mówił z szerokim uśmiechem
- Okej - Wzruszyłam ramionami, jednak kiedy ten się do mnie zbliżył, odepchnęłam go od siebie - Nie przesadzaj - Wymamrotałam idąc w stronę baru. W końcu wypić jedno piwo to nie grzech
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz