Usiadłem na jednym z większych kamieni i zanurzyłem dłoń w wodzie, była ciepła i dzięki księżycowi, można było dostrzec w niej ryby. Słychać było hukanie sowy i szelest drzew.
- Rzeczywiście, lepiej. - uśmiechnąłem się lekko kierując wzrok na nią.
?
|
|
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz