Przyglądałem się chłopakowi, skądś go kojarzę ale nie jestem pewien skąd. Przypuszczam, ale nie wiem.
- A ty co się tak gapisz? - warknął w moją stronę.
- Zastanawiam się czy serio jesteś taki głupi, czy tylko tak udajesz. Nie widzisz że ona nie lubi tych twoich zalotów? - uśmiechnąłem się chamsko.
- Oj, mylisz się. Ona tak się tylko ze mną droczy, nie Tai? - mrugnął do niej na co parsknąłem śmiechem.
- No rzeczywiście, tak ją pociągasz jak spłuczka od kibla. Ale dobra, nie wtrącam się w wasze sprawy. - podniosłem ręce w geście obronnym, już miałem iść ale dziewczyna mnie zatrzymała.
/?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz