Ponownie uśmiechnęłam się zwycięsko
- Mówiłam, że wygram - Powiedziałam dumnie, po czym zaczęliśmy się śmiać. Dopiero teraz zauważyłam, że cały czas siedzę na jego brzuchu, lekko zarumieniona zeszłam z niego - Trochę mnie poniosło - Przyznałam niepewnie
- Spokojnie, to nic takiego - Uśmiechnął się lekko - Nie gramy już? - Zapytał, a ja jedynie pokiwałam przecząco głową - Więc co byś chciała robić?
- W sumie za chwilę będę musiała się zbierać, muszę być przed mamą - Westchnęłam - Wydała jakiś głupi zakaz, którego i tak nie będę przestrzegać
- Nie chce żebyś miała przeze mnie kłopoty - Spojrzał na mnie, na co jedynie się delikatnie uśmiechnęłam
- Mówiła, że musi zobaczyć, że się zmieniłeś, a przecież się zmieniłeś, czyli jako tako zakaz mija - Wywnioskowałam
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz