Opadłem na łóżko, zastanawiając się nad tym wszystkim. Teraz widzę jakich miałem zajebistych przyjaciół, że nagle zapomnieli o moim istnieniu. Pieprzyć ich... wstałem i poszedłem pod prysznic, umyłem zęby i poszedłem spać. Nagle gwałtownie otworzyłem oczy, dysząc. Przetarłem dłonią mokre od łez oczy po czym usiadłem i przeczesałem włosy dłonią. Znowu mi się śnił, ten pieprzony wypadek... spojrzałem na zegarek, była 3 nad ranem. Wziąłem głęboki oddech po czym znów się położyłem gapiąc w sufit. Dzisiaj piątek, a jutro z rana mamy jechać na ten cały biwak... ostatni raz na biwaku byłem z Mike'm... było całkiem, ciekawe jak będzie z nimi...
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz