Starałam się jakoś rozmasować ból, kiedy ujrzałam Kaia
- Jest już lepiej - Uśmiechnęłam się delikatnie - Chociaż pewnie wizyta u lekarza mnie nie ominie - Westchnęłam niezbyt zadowolona
- Trzeba sprawdzić czy to nic poważnego, normalne - Usiadł na skraju mojego namiotu, spojrzał na zeszyt, w którym znajdowały się szkice - Co to? - Wyciągnął rękę zabierając czarny zeszyt
- Czasami rysuje
- Mogę?
- Pewnie - Uśmiechnęłam się lekko
?
|
|
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz