- Myślałam, że się lubicie - Moja mama położyła się obok mnie
- Nie decyduje za drugą osobę - Wzruszyłam jedynie ramionami - Tata już złożył te namioty, czy mam mu pomóc? - Uśmiechnęłam się
- Dał radę - Zaśmiała się krótko - Zaczyna się ściemniać, zagrajmy w podchody! - Wstała krzycząc na cały głos
- No nie wiem, nie mamy już tych lat - Ojciec Kaia podrapał się po karku
- Narzekasz - Otarła namiot chłopaka - Wstawaj, idziemy grać i nie słyszę słowa nie - Wskoczyła na stary pień - Dzielimy się na grupy, wy młodzi szukacie nas starszych, mamy 20 minut do przodu, jako iż nie jesteśmy tacy skoczni jak wy. Kochanie weź kartki i koperty, będziemy oczywiście wymyślać wam po drodze zadania, a teraz najlepsza część kto wygra, wymyśla rozrywkę na resztę dnia, a w sumie na noc, a pozostali muszą się zgodzić - Wyjawiła swój plan, a ja jedynie westchnęłam
- Czyli przewiduje, że ja będę sama z Usui - Pogłaskałam psa go głowie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz