- Wrócisz jeszcze? Wreszcie się ożywili... - stwierdził.
- Być może. - wzruszyłem lekko ramionami i ruszyłem dalej.
Wziąłem sobie colę, jakoś nie miałem ochoty na alkohol po czym usiadłem naprzeciw dziewczyny która była zamyślona.
- Nad czym tak myślisz? - spytałem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz