- Tam nie ma żadnej pumy. - powiedziałem z przekonaniem patrząc na nią z dołu. - Zaraz ci pokażę... - ruszyłem w stronę szeleszczących krzaków.
- Nie idź tam! - krzyknęła.
- Spokojnie. - zapewniłem. - O... chyba wygraliśmy. - stwierdziłem widząc naszych rodziców w krzakach.
- A nie mówiłam że to słaba kryjówka? - mama dziewczyny spojrzała z wyrzutem na nich.
- Rzeczywiście, pumy jak się patrzy...
?
|
|
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz