Spojrzałam na Kasa nieco groźnie
- Kai ma rację, Twoje zaloty przestają mnie już bawić, są irytujące i zamienia się to w nękanie, jesteś tylko i wyłącznie moim kolegą, dojdzie to w końcu do Ciebie? - Mój wzrok powoli zamieniał się w błagalny
- Pojawił się ktoś nowy, a Ty kończysz to wszystko co między nami było? - Wydarł się prawie na cały parking
- Jak mogę coś skończyć, skoro nawet nie było początku? - Zapytałam ze spokojem
- Zobaczysz, jeszcze będziesz moja - Minął mnie, a ja jedynie westchnęłam
- Wszyscy Twoi koledzy są psychiczni? - Zapytał krzyżując ręce i patrząc na mnie
- Poniosło go - Mruknęłam jedynie - Wcześniej taki nie był - Dodałam już jakby sama do siebie - Czego by nie było, przepraszam za niego, pogadam z nim na spokojnie, ale dzięki
- Za co? - Zapytał zaskoczony
- Za to, że powiedziałeś mu kilka słów, większość po prostu milczy, to było miłe. Idziemy do klasy? Zaraz będzie dzwonek
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz