- Ale Cię nie łaskocze - Pokazałam mu język
- No jedno wychodzi - Stwierdził z uśmiechem. Spojrzałam na lodu, po czym uśmiechnęłam się szatańsko. Wzięłam łyżkę do ręki
- Czas Cię ochłodzić - Zaśmiałam się rozmazując mu lody na twarzy i wybuchając śmiechem - Czekaj, czekaj - Wyciągnęłam telefon i szybko zrobiłam zdjęcie
- Ej, usuń to! - Chciał mi odebrać telefon jednak zdążyłam się położyć na łóżku
- Do kogo by to wysłać... A może od razu damy na główną - Zaczęłam ze śmiechem, oczywiście nie miałam zamiaru tego nikomu wysyłać, ale przynajmniej było śmiesznie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz