- Słyszałem że mama Taigi proponowała biwak, mówię ci, fajna sprawa. Dlatego poprosiłem szefa o wolne, na szczęście się zgodził no i po drodze zrobiłem zakupy z tej okazji, w sumie chyba już niczego nie brakuje, trzeba będzie namiotów poszukać w garażu ale to tam, chwila. Właśnie idę powiedzieć im że dostałem wolne, idziesz ze mną?
- Normalni ludzie używają telefonów. - mruknąłem jedynie.
- Wolę iść, idziesz?
- Nie. - burknąłem.
Ten jedynie westchnął i wyszedł, pokręciłem głową i wróciłem do swojego zajęcia.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz