Kiedy wyszli dalej robiliśmy swoje, eksperymenty były okej, ale zadania okropne, kiedy skończyłyśmy i zapisywałyśmy co zaobserwowałyśmy szturchnęła mnie lekko w ramię
- Co? - Zapytałam patrząc na nią
- Myślisz, że się spikną? - Zapytała z uśmiechem
- Ich sprawa - Wzruszyłam ramionami - Nie bądź taka ciekawska - Również się uśmiechnęłam
- Idź z nim do tego kina, co Ci szkodzi? - Oparła się o rękę
- Nie, to znaczy nie - Przewróciłam oczami. Następne lekcje minęły w miarę spokojnie. W domu zjadłam z rodzicami obiad, po czym ojciec pojechał do pracy, a mama zajęła się czymś na dole, ja siedziałam w swoim pokoju. Robiłam lekcje, i cały czas byłam zalogowana na czacie szkolnym, gdzie praktycznie nikt nie wiedział z kim pisze, no chyba że się przedstawili, mój nick był dosyć prosty " Zaklęta", nagle zaczęło mi pikać, że dostałam wiadomość, przechyliłam głowę otwierając ją.
- Cześć, co tam? - Zastanowiłam się chwilę czy odpisać, ale czemu by nie
- Hej, chemia mnie zatruwa - Odpisałam przygryzając długopis
? To teraz czat? xDD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz