Znów skierowałem wzrok na swoją butelkę piwa, zastanawiając się czy Olo zadzwoni jeszcze dziś i czy w ogóle zadzwoni.
- Jesteś nowy, no nie? - usłyszałem jej głos.
- Ta, dopiero dzisiaj przyjechałem. - odpowiedziałem.
Nagle usiadła koło mnie jakaś roznegliżowana dziewczyna.
- Hej przystojniaku, zatańczymy? - spytała podniecona, przegryzając jeden z palców dłoni.
- Nie. - rzuciłem krótko po czym wstałem i ruszyłem w stronę wyjścia z klubu chowając dłonie do kieszeni.
?
|
|
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz