- Miły - Powiedziałam do siebie, biorąc szklankę z colą i wracając do znajomych. Jednak szybko się zmyłam, natręctwo pijanego Kasa, zaczynało mnie irytować[...]
W domu od rana zajęłam się lekcjami, przygryzając paluszki powtarzałam na biologię i co jakiś czas liczyłam zadania z matematyki. Zazwyczaj w takich momentach nikt nic ode mnie nie chce, jednak dzisiaj byłam wielce zaskoczona słysząc wołanie ojca
- Taiga chodź szybko! - Zawołał
- To coś ważnego? Nieco zajęta jestem - Odpowiedziałam przygryzając słoną przekąskę
- Tak, godzina Cię nie zbawi - Słysząc to przewróciłam jedynie oczami. W krótkich spodenkach i w za dużej koszulce z batmanem zeszłam na dół - Mamy gości - Oświecił mnie
- Mogliście powiedzieć wcześniej ubrałabym się jakoś normalniej - Mruknęłam wchodząc do salonu, byłam nieco zaskoczona widząc tam chłopaka z wczoraj - Och Pan Asher, dzień dobry - Odezwałam się w końcu
- Witaj Taigo, poznaj mojego syna Kaia, z tego co wiem będziecie w jednej w klasie - Poklepał go jakby chciał przez to powiedzieć "Więc uważaj będzie Cię mieć na oku" nie powiem wyglądało to komicznie
- Cześć, Tai - Podałam mu rękę
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz