Cóż w sumie nawet nie wiedziałam, że jego syn jest w moim wieku, owszem wspominał coś o nim, ale w sumie nie za dużo, a ja nie drążyłam tematu. Starałam się znaleźć w nim jakieś cechy Pana Scotta, z wyglądu w sumie coś by się znalazło. Nagle odwrócił się w moją stroną, a ja jedynie z delikatnym uśmiechem napiłam się kawy. Zaczęły się rozmowy na temat biznesu
- Tai weź Kaia do siebie, pogadajcie, może opowiesz mu o szkole - Zaczął mój ojciec, a ja spojrzałam na niego błagalnie, wygląda raczej na kogoś kto hmm... Nie boi się niczego? Tak coś w tym stylu, więc wątpię żebyśmy mieli dużo wspólnych tematów
- Świetny pomysł - Potwierdził jego Ojciec - Idźcie
Nie był sensu się kłócić więc wstałam prowadząc do swojego pokoju. Na ścianie wisiał jeden z moich obrazów, łóżko jedynie przykryte kocem, a na biurku i ziemi pełno książek. W antyramie znajdowały się zdjęcia moje z przyjaciółmi, w sumie nie było to nic nadzwyczajnego
- Proszę nie zwracaj uwagi na bałagan - Zaczęłam zbierając wszystkie książki
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz